Ubezpieczenie włosów na torsie

O absurdy w świecie ubezpieczeń nietrudno. Ludzie ubezpieczają swoje ukochane zwierzątka, zaręczeni na wszelki wypadek chronią się przed ucieczką swojej drugiej połówki sprzed ołtarza, występująca niedawno w Gdańsku J.Lo niegdyś ubezpieczyła swoją pupę. Choć oczywiście da się spojrzeć na to w zupełnie inny sposób – nieważne, na czym Ci najbardziej zależy, możesz to ubezpieczyć. Podobnie o sprawie pomyśleli połykacze ognia. I wykupili polisy chroniące ich… włosy na torsie.

Lloyd’s of London, towarzystwo ubezpieczeniowe wśród laików znane głównie z wystawienia polisy na pośladki Jennifer Lopez, w 2006 roku skonstruowało specjalne ubezpieczenie włosów na męskiej klatce piersiowej. Zostało ono stworzone na prośbę anonimowego celebryty i zapewniało wypłatę nawet do 1,8 miliona dolarów w przypadku utraty włosów wskutek wypadku. Aby ubiegać się o odszkodowanie, ubezpieczony musiał stracić co najmniej 85% włosów na torsie, przy czym nie mogło to nastąpić na skutek choroby lub zwyczajnego wypadania włosów.

Ubezpieczenie to jest przeznaczone dla artystów, którym zależy na wywoływaniu wrażenia męskości” – mówi Jonathon Thomas, autor ogólnych warunków tego ubezpieczenia, przyznając jednocześnie, że to rzeczywiście najdziwniejszy z produktów oferowanych aktualnie przez tę instytucję.

Niestety, zainteresowani taką polisą połykacze ognia zrobili błąd, kupując takie ubezpieczenie, gdyż pewnie obawiali się straty włosów na scenie – a ich działalność artystyczna umieszczona została wśród wyłączeń! Oznacza to, że za szkody powstałe w czasie występów nie mogą oni dostać odszkodowania. Znajdujemy tam również typowe dla większości ubezpieczeń zdarzenia takie jak wpływ energii jądrowej, zamieszki, wojna czy terroryzm. Co ciekawe, ubezpieczenie nie obejmowało również utraty włosów na skutek nurkowania, jazdy konnej czy latania paralotnią.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>