Pewnie, przez internet!

Niektórzy z nas uważają, że ubezpieczenia są zbyt trudne, aby kupować je przez internet. Zgoda, nie są łatwe, ale czy ktoś kiedyś wyobrażał sobie zakup komputerów w taki sposób? Kto jeszcze kilka lat temu mógł przypuszczać, że większość z nas będzie dokładnie rozumiała parametry techniczne komputerów i że jednym kliknięciem da się porównać kilka wybranych modeli? 

Sezon zimowy w toku. Ruszamy w góry i nie tylko. Gdzie szukamy i jak kupujemy bilety lotnicze, rezerwujemy hotel, płacimy za skipassa, kupujemy wszelaki sprzęt sportowo-rekreacyjny? Oczywiście przez internet. A jak kupujemy ubezpieczenie przed wyjazdem? Każdy z nas ma swoje „utarte ścieżki zakupowe” i przyzwyczajenia. Być może zadzwonimy do naszego agenta albo przejdziemy się na stoisko ubezpieczyciela w centrum handlowym, ale dla coraz większej części z nas naturalnym miejscem poszukiwania oferty ubezpieczeniowej będzie także internet. Bo niby czemu nie? Zwłaszcza, że ubezpieczenia podróży to jedne z bardziej zrozumiałych dla nas wszystkich produktów. Równie łatwo mógłby kupić produkty bardziej skomplikowane. Bo kierunek jest jeden i prędzej czy później wszyscy się spotkamy w internecie.

Trudne, czyli proste
Branża po branży, rok po roku kolejne rynki trafiają do internetu. Nie ma przed tym ucieczki. Internet wymaga pełnej przejrzystości, porównywalności. Zbliża się koniec ery skomplikowanych OWU, nieznanych zasad wyliczania cen. Rosnąca świadomość każdego z nas powoduje, że oprócz ceny, która na pewno musi być atrakcyjna, ważnym czynnikiem wyboru ubezpieczenia staje się jego skład. Nie chcemy kupować kota w worku. Portale społecznościowe bezlitośnie pomagają w rozprzestrzenianiu się opinii o niespełnionych obietnicach złożonych przy zakupie ubezpieczeń. Rozumiemy, że ubezpieczenie to jakość obsługi, zwłaszcza wtedy, gdy zdarzy się szkoda. Dodatkowo z roku na rok bardziej cenimy wygodę. Własna strona internetowa towarzystwa ubezpieczeń, nawet najlepsza, nam nie wystarczy. Lubimy szukać ofert w miejscach, „internetowych rynkach”, gdzie informacje można pozyskać maksymalnie szybko i wygodnie. Chcemy porównać, wybrać i kupić najlepiej w jednym miejscu, na jednej stronie internetowej. Tak już od dawna szukamy biletów lotniczych, znajdujemy i kupujemy interesujące nas oferty hotelowe. Na świecie, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, we Francji czy USA tryumf święcą porównywarki finansowe, w tym ubezpieczeń.

Przez internet, pewnie!
Kupując ubezpieczenie chcemy mieć pewność, potrzebujemy doradztwa, wyjaśnienia, dlaczego ta oferta jest lepsza niż inna. Czym jest doradztwo, jeśli nie przejrzyście przedstawioną, profesjonalną analizą ofert dostępnych na rynku? Gdy spotykamy się z agentem, to albo po prostu ufamy mu jako człowiekowi, albo kupujemy w oparciu o zaufanie do marki towarzystwa ubezpieczeń, albo oczekujemy od doradcy, sprzedawcy rzetelnej analizy. I dokładnie tak samo jest w internecie.

Po nitce do kłębka
Dobrze skonstruowane miejsce do zakupu ubezpieczeń powinno prowadzić nas za rękę, doradzając i dając pełny przegląd ofert. Po wyborze oferty oczekujemy maksymalnego uproszczenia procedury zbierania danych niezbędnych do wystawienia polisy i chcemy kupić w 100% on-line. Doceniamy przede wszystkim czytelne formularze umożliwiające pełną kalkulację po wpisaniu tylko kluczowych, najważniejszych dla ubezpieczyciela danych. To pomaga podjąć decyzję. Całe piękno internetu objawia się jednak dopiero po pierwszym zakupie. Gdy już mamy konto w serwisie internetowym, możemy niezwykle szybko i łatwo odnowić polisę (na „klik”) oraz sprawnie porównać, wybrać i dokupić dodatkowe ubezpieczenia. I to wcale nie „na czuja” jak to bywa podczas rozmowy z agentem, ale na podstawie precyzyjnych danych.

Wygodnie i zrozumiale
Internet daje ogromne możliwości przejrzystej prezentacji oferty: obrazki, tabele porównawcze, wreszcie filmy oraz inne multimedia to formy, które umożliwiają przetłumaczenie trudnego języka ubezpieczeń na język zrozumiały dla każdego z nas. W większości jesteśmy wzrokowcami i łatwiej nam zrozumieć niuanse patrząc na odpowiednio przygotowane interaktywne mapy zakresu produktu ubezpieczeniowego.

Oryginalny tekst ukazał się w Dzienniku Ubezpieczeniowym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>